Aktualności

Wybacz rządowi ZUS i OFE

Podejście do emerytur większości z nas przypomina skok z samolotu – wiemy, że uderzenie w ziemię nastąpi (luka emerytalna), ale widząc że do ziemi jeszcze daleko, czujemy się pozornie bezpieczni. Jeszcze gorzej, gdy skoczymy bez spadochronu (planu, który zabezpieczy nas przed twardym lądowaniem). Jak i kiedy przygotować się do „lądowania” na emeryturze? Jaki „spadochron” zabrać?


Nie od dziś wiadomo, że emerytur państwowych nie będzie. Proponowane przez rząd zmiany, które komentowaliśmy w artykule „Co z tym OFE„, również nie nastrajają optymizmem. Mimo iż większość z nas nie wierzy w państwowe emerytury (i słusznie), to mało kto podejmuje działania, dzięki którym zapewni sobie lepszą przyszłość (na szczęście powoli się to zmienia). Najczęstsze obiekcje przed budowaniem prywatnej emerytury

-„Przecież Państwo musi mi ją zapewnić”

-Jest to mentalność pozostała z minionego systemu – w dalszej części artykułu udowadniamy, że niestety musimy liczyć na siebie. „Ja przecież nie dożyję emerytury”

-No tak, a co jeśli będziesz miał „pecha” i dożyjesz? A może wolałbyś przejść na emeryturę w wieku 50 lat dzięki zaplanowanym odpowiednio wcześniej działaniom?
-„Mam jeszcze czas na zabezpieczenie przyszłości”

-Czy gdybyś wiedział(a), że z każdym rokiem zwlekania tracisz 117 226 zł, miesiącem 9 768 zł, dniem 325 zł i godziną 13,54 zł, to dalej uważał(a)byś, że masz czas? (*komentarz do obliczeń na końcu artykułu)
-„Nie stać mnie na prywatną emeryturę”

-Czy gdybyś wiedział(a), że wystarczyłoby inwestować 150 zł miesięcznie, aby zapewnić Ci dodatkowe 1939 zł do emerytury (uwzględniając wpływ inflacji), to uważał(a)byś, że Cię na to nie stać? (**komentarz do obliczeń na końcu artykułu) -„Mam biznes, który zapewni mi dochód gdy nie będę pracował”

-Świetnie, ale stawianie swojej przyszłości tylko na jednej nodze jest bardzo ryzykowne. Dywersyfikacja to podstawowa zasada zwiększająca bezpieczeństwo, które jest szczególnie ważne w kontekście zabezpieczenia finansów osobistych i emerytury.